[sekundę...] 
feed
Tutaj się relaksuję w gronie super kobiet :)


Forum Kobiet

 

Broszka- blogi

 

Tutaj można pooglądać istne cudeńka.

Deco- blog: Galeria ArsDecoria

 

 I Candy w ArsDecorii :)))

Kliknij w odnośnik:


 

Czytam sobie:

Gieniusia
Tulia
Ax
Zuzanna
Matylda
Moira
Teska
Migrena

 

Oglądam:

Fotoblog Rosy

 

Moje małe cudeńka:

MOJE HAND MADE :)

Wkurwienie- była praca

[03.03.09/22:13]

Dzisiaj dzwonił mój były szef i zawiadomił mnie, że w związku z moją byłą pracą będę wzywana na komendę :(.

W skrócie:

Pracowałam w sklepie z oknami. Byłam sama na sklepie. Można było kupować na raty, ale umowę szef robił i była gotowa na drugi dzień.

Pewnego dnia przyszła kobieta, chciała okna na raty. To ja zadzwoniłam do szefa, podałam wszystkie jej dane. Szef umowę wydrukował i chyba już zatwierdził (bez podpisu tej kobiety). Ona się później rozmyśliła, następnego dnia umowy podpisać nie chciała. Powiedziała, że ja ją wprowadziłam w błąd, że ona nie chciała na raty. Nie podpisała, więc szef miał zrezygnować z umowy. Sam miał zapłacić te koszty manipulacyjne przy zerwaniu umowy. I niby na tym się skończyło.

Ale nie było tak dobrze.

Jak już tam nie pracowałam były szef dzwonił, bo ta kobieta dostała podobno z tego banku ponaglenie do zapłaty tych kosztow manipulacyjnych. Więc jeszcze raz szefowi przypomniałam jak to było.

A dzisiaj on dzwoni, że ta kobieta zawiadomiła policję o popełnieniu przestępstwa- sfałszowanie jej podpisu. Szef coś zaczął gadać, że ona to podpisała, a potem się rozmyśliła. No to mu powiedziałam jak było. Teraz mają mnie wzywać. Nie wiem co im szef powiedział, co powiedziała ta kobieta. Szef na pewno coś kręci, bo już mówi, że kobieta to podpisała :(((.

Jeszcze dodam, że szef to cwaniaczek. I niech to jedno określenie wystarczy.

 

 

Teraz w głowie same złe myśli. Żeby on tylko mnie w nic nie wrobił...

dodaj komentarz

Komentarze


aaaa [10.02.12/23:04]

aaa

Surveys-Faq.com?ref=2717762
UWAGA
50 dolarow na start kazde ogladniecie reklamy 16 dolcow
musisz sie zarejestrowac z linku powyzej ja zarabiam Ty dostajesz
bonusa
Matylda [04.03.09/22:34]

Najważniejsze

żeby nie dać się przekabacić, zbałamucić i inne byłemu szefowi. Trzymaj się swojej wersji i wszystko będzie ok. Nic się nie martw :)
Ja miałam podobnie i byłam na dwóch rozprawach w charakterze świadka. Powiedziałam jak było i po sprawie..
Wiem, że to stresujące ale będzie dobrze, zobaczysz :)
Powodzenia!
monika2222 [04.03.09/22:01]

Dzięki :)))))

Wasze słowa i słowa innych dodają otuchy :).
Ja nic na sumieniu nie mam i nie mam zamiaru kłamać. Chcę tylko żeby to się wszystko już skończyło.
Teraz czekam na wezwanie.
Divi- dobrze, że u Ciebie dobrze się skończyło!
Truskawka [04.03.09/13:30]

Monika

nie martw sie. Jesli cie wzywaja to tylko na swiadka. Powiedz dokladnie jak bylo i luz.
Na prawde nie masz sie czym martwic.
jerry1111 [04.03.09/11:12]

jak nie podpisałaś nic lewego

to się nie martw.
dorissima [04.03.09/09:49]

trzymaj się swojej wersji

to na pewno się opłaca. pewnie będzie słowo przeciwko słowu, ale nic nie świadczy przeciwko Tobie! dobrze, że to już Twój BYŁY szef.
oby wszystko wyjaśniło się jak najszybciej!
Tulia [03.03.09/23:16]

nie martw się, tylko faktycznie trzymaj sie swojej wersji

nie zrobiłaś nic złego, ani nie ma podstwa, żeby coś ci mogło zrobić, tylko spokojnie wyjasnij to wszystko, no głowa do góry i trzymam kciuki za powodzenie :)
divi [03.03.09/22:35]

hmmm...

cóż Ci powiedzieć.
Powiem więc tak: pracowałam swego czasu u pewnego pana, który prowadził swoją firmę. Przepracowałam rok, który zakończył się dla mnie koszmarem i chorobą. Choroba spowodowana była oskarżeniem mnie o działanie na szkody tejże firmy. Znalazłam również jego zapiski, gdzie odnotował sobie, co napisze w pozwie przeciwko mnie.
I chociaż kosztowało mnie to sporo, to wiedziałam, że tak naprawdę nie ma nic na mnie, bo nic co sobie ubzdurał, nie miało miejsca.

Trzymaj się swojej wersji. Nie daj się w jakikolwiek sposób zbałamucić, zastraszyć i oczu zamydlić. Ty wiesz jak było i dbaj o swój interes.
Daj mi znać, jak się sprawa toczy a ja trzymam kciuki, żeby wszystko się jak najszybciej skończyło i oby polubownie, bez większych problemów.